Jeden komentarz

  • Pacjentka pisze:

    Zostałam przyjęta do Pani doktor po poronieniu. Bardzo niemiła, arogancka i złośliwa. Zero empatii z jej strony. Miałam mieć przeprowadzony zabieg lyzeczkowania, Pani doktor zapewniała ze jest to niemożliwe i konieczne jest aplikowanie tabletek poronnych, co wiązałoby się nawet z kilkudniowym pobytem w szpitalu. Ostatecznie udało się przeprowadzić zabieg bez tabletek. Brak jakiejkolwiek komunikacji, na każde pytanie odpowiadała z krzykiem, ze nie ma czasu. Mimo tego, ze wstawiłam się w szpitalu z samego rana, stwierdziła ze zajmie się mną dopiero na drugi dzień, gdyż jest zajęta.


Dodaj komentarz