17 komentarzy

  • BroniZyg pisze:

    Medycyna chińska jest bardzo szkodliwa a zwłaszcza gdy zajmują się nią tacy ludzie jak pan Sawczyn, który niestety bardzo wiele szkód mi narobił nieudolnym wbijaniem igieł. Niepotrzebnie zanieczyścił kanał, który wymagał oczyszczenia, w ogóle to ten pan chyba nie ma pojęcia o kanałach, bo wbijał akurat nie w te kanały, którymi należało się zająć. Bardzo niski poziom moralności i brak zainteresowania pacjentem. Nawet nie słucha co pacjent mówi, tylko podczas „zabiegu” ogląda sobie na internecie sztuki walki.


  • Piotr Czap. pisze:

    Działalność jaką prowadzi pan B. Sawczyn powinna być karalna zarówno w Polsce jak i w innych krajach. Aby leczyć medycyną chińską, to po pierwsze trzeba się na tym na prawdę znać. Jest to bardzo trudna dziedzina wiedzy wymagająca pasji, zaangażowania i skupienia. Odwiedziłem wielu akupunkturzystów i mogę stwierdzić, że pan Sawczyn to oszust, który bez diagnozy wbija igły, nie zdając sobie sprawy że uszkadza kanały, bo działa na niewłaściwych kanałach. Ten pan od samego początku mylił nadmiary z niedoborami, zresztą ani jednego ani drugiego nie umiał wyleczyć. Po każdej wizycie pogarszał mi stan zdrowa. Przecież każdy by się zorientował, że źle jest postawiona diagnoza. Szybko zrezygnowałem z wizyt u tego pana i udałem się to prawdziwego specjalisty, który jak się okazało ma wielu pacjentów, których nieźle urządził pan Sawczyn. Okazało się, że zaszkodził już wielu osobom, nawet sami akupunkturzyści maja o nim nieprzychylnie zdanie.

  • Karol Budz pisze:

    Pan B. Sawczyn prowadzi działalność opartą na oszukiwaniu ludzi. Udałem się na wizytę z poważnym urazem, po wypadku, z raną czerwoną, otwartą i widoczną gołym okiem. Pan Sawczyn nie spojrzał na ranę kości, lecz powiedział, że to może niestrawność i wciskał mi kit o odżywaniu, jakieś banialuki co każdy o tym wie. Wyłudza spore pieniądze. Takie postepowanie powinno być karalne, albo przynajmniej nadzorowane przez jakąś organizację, która się zna na medycynie.

  • Magdalena Polibórska pisze:

    Ten pan oszukuje ludzi wyciąga od cierpiących, starszych osób znaczne pieniądze. Wiedza pana Sawczyna jest na niskim poziomie. Niby udaje, że coś wie, radzi coś o diecie, ale konkretnie to nie pomógł mi w żadnej sprawie. Jeśli chodzi o realne choroby to nie ma tutaj podstaw wiedzy. A takie pseudo rady to każdy sobie może poczytać w byle jakim czasopiśmie.
    Przykre to, ale niestety prawdziwe, że nauczanie medycyny spadło na tak niski poziom.

  • Mateusz Borc pisze:

    Radziłbym unikać wizyt u tego pana. Pan B. Sawczyn niewłaściwie postawił diagnozę. Wymyślał rożne choroby, których w życiu nie miałem, a oczywistej sprawy nie rozpoznał, bo nawet nie popatrzył na miejsce gdzie był rzeczywisty problem. Brak podstawowej wiedzy medycznej starał się „’rekompensować” głupimi radami na temat odżywiania i za te pseudo rady, które uznał za leczenie brał 150 zł. Nie dziwę się, ze ludzie całe swoje pensje oraz emerytury tracą na takich oszustów.

  • Damian Drobnicki pisze:

    Odradzam każdemu. To jedno wielkie oszustwo. Pan Sawczyn nawet nie podejmuje żadnego wysiłku, aby szukać przyczyny choroby. Wyciąga od cierpiących ludzi duże kwoty, przy niestety marnych usługach i niskich umiejętnościach. Niestety w Polsce dochodzi do tak paradoksalnych sytuacji, że każdy zakłada sobie działalność gospodarczą by zarobić na ludziach jak najmniejszym kosztem.

  • Piotr Brzeziński pisze:

    Parę lat temu skorzystałem z wizyt u tego pana, czego niestety żałuję. Diagnozy kompletnie nie trafione. Pan B. Sawczyn nawet prostych spraw organowych nie umiał rozpoznać, nie mówić już o uszkodzeniach po urazie, które widoczne, a trzeba było to poobserwować. Niestety ten pan nawet na to nie spojrzał i widocznie nie chciało mu się zbadać pacjenta. Udawanie czytania z pulsu nie zrobiło na mnie wrażenia. Podstawowym błędem było również to, że ten pan kompletnie nie myśli gdzie wbija igły. Przecież każdy fachowiec najpierw powinien rozpoznać kanały na których trzeba pracować, a do tego potrzebna jest diagnoza. Pan Sawczyn sugeruje się nieudanymi podręcznikami, w których zaznaczone są pewne punkty i wszystkim pacjentom wciska igły tak samo bez głębszej znajomości medycyny chińskiej. Już parę wizyt wystarczyło by pogorszył mi stan zdrowia, nie mówiąc już o wzmacnianiu bólu.

    • Daniel pisze:

      Straszliwia frustracja przemawia przez wszystkie komentarze jakie napisałeś pod różnymi nazwiskami. Ale style jest t ten sam.
      Rozumiem że jesteś rozczarowany ale jest wiele osób którym pomógł. Owszem osobowość trudna, być może nawet arogancka ale komentarz można napisać rzetelnie bez szkalowania i frustracji. Tak się naprodukowaleś a nie wspomniałeś o lekarzach medycyny, którzy z ludzi zrobili kaleki. Trochę klasy i uczciwości względem czytających takie komentarze też wypadałoby mieć.

      • Doktor pisze:

        Pan B. Sawczyn narusza art. 61 paragraf 1 ust. z dnia 20 maja 1970 r. – Kodeks wykroczeń, zgodnie z którym: „Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień […] do których nie ma prawa, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”. Umieszczenie na stronie internetowej skrótu „dr” lub nazwy „doktor” bez posiadania dyplomu doktorskiego stanowi przywłaszczenie stopnia naukowego, do którego nie ma się prawa.
        Pan Sawczyn nie ma doktoratu, ani odpowiedniej wiedzy, co najwyżej może nazywać się „lekarzem” i nie może przywłaszczać sobie żadnego stopnia naukowego, bo wprowadza w błąd ludzi, którzy myślą, że mają do czynienia ze specjalistą. Uzyskanie tytułu naukowego uwarunkowane jest spełnieniem określonych wymogów prawnych, publikowania naukowych publikacji, które wnoszą coś nowego do stanu badań w medynie, uruchomienia przewodu doktorskiego, napisania dysertacji doktorskiej oraz publicznej obrony doktoratu. Osoba, która podaje fałszywe informacje jest nieuczciwa wobec pacjentów. Używanie w piśmie takiego tytułu jest wykroczeniem. Jak mają się czuć wobec tego lekarze, którzy zdobyli ciężką pracą przez kilka lat tytuł doktora nauk medycznych? Pan Sawczyn najwyraźniej chce sobie nadrobić brak umiejętności i uznaje się za kogoś kim nie jest. Osobiście znam spotkałem kilku pacjentów, u których pan Sawczyn zastosował złe metody i wiem, że bardzo trudno jest potem odwrócić to, co źle było robione.
        Myślę, że pan Daniel ( jeśli w ogóle taki istnieje) jest chyba dobrym znajomym pana Sawczyna, skoro tak dobrze zna jego charakter. Po wysłuchaniu opinii pacjentów, żaden z nich nie mówił nic o charakterze pana Sawczyna lecz o swojej chorobie. Pan Daniel , chyba nie jest żadnym pacjentem skoro nie przedstawił swojego przypadku choroby oraz ogólnych metod leczenia.

  • Paweł Bieńkowski pisze:

    Przykre jest, że w Polsce dochodzi do takiej sytuacji, gdzie osoba nie znająca się dobrze na medycynie chińskiej wykonuje jakieś niesprecyzowane nakłucia i udaje, że leczy. Nawet podstawowych spraw narządowych nie poznał, a wmawiał mi jakieś głupoty. Nie mówiąc już o widocznej ranie, na którą nawet nie spojrzał. Pan Sawczyn to kompletny ignorant, nie mówiąc już o braku profesjonalnego podejścia do pacjenta. Nawet nie chce mu się szukać przyczyny choroby. a na każdej kolejnej wizycie podawał błędne diagnozy.

  • Marta Grzyś pisze:

    Odradzam wizyty u p. B. Sawczyna. Ten pan nie dość, że nie umie
    leczyć, to jeszcze wyciąga od cierpiących pacjentów znaczne sumy pieniężne. Za każdą wizytę trzeba płacić 150 zł. Specjaliści, którzy znają się na medycynie niekonwencjonalnej biorą o połowę niższe stawki. Ten pan nie posiada nawet podstaw medycyny chińskiej. Takim nakłuwaniem, które ten pan wykonuje zrobił mi wiele szkody, które musiał naprawiać inny terapeuta.

  • Barbara Stec pisze:

    Pan B. Sawczyn od samego początku źle ustalił kanały, na których należy działać, nie rozpoznał przyczyny bólu. Bez odpowiedniej wiedzy wbijał igły w niewłaściwe miejsca, co spowodowało pogorszenie stanu zdrowia. O tym jak poważne błędy były popełniane uświadomił mnie dopiero lekarz pracujący w Chinach, który profesjonalnie zajmuje sie akupunktura.

  • Olga Szafrańska pisze:

    Pan Sawczyn źle postawił diagnozę, nie przeprowadził nawet pobieżnego badania i nie rozpoznał głębokiego urazu kości, pęknięcia kości, źle zagojonej rany, nie uwzględnił nacieku ropnego. Po każdej wizycie było tylko wzmacnianie bólu. Od samego początku były popełniane same błędy i postepowanie było niewłaściwe. Dopiero gdy udałam się do specjalisty, który posiada wiedzę z zakresu medycyny chińskiej od razu rozpoznał w jakich miejscach są uszkodzenia.

    • Beata pisze:

      Dzień dobry,
      Bardzo proszę o namiary na osobę, która dobrze Panią zdiagnozowała Szukam, kogoś kto pomoże mi wyleczyć/ złagodzić ból w kregoskupie.

      • Olga Szafrańska pisze:

        Witam, to że ta osoba mnie dobrze zdiagnozowała, to nie znaczy że wyleczyła. Wiele lat praktyki i doświadczenia zawodowego wskazuje, ze medycyna chińska nie leczy kręgosłupa ani kości, a akupunktura jest nawet szkodliwa przy zwyrodnieniach kręgosłupa oraz po urazach. Wzmacnia ból i zniekształcenia kości. czasem lepiej przyjąć to cierpienie, które się ma niż dorzucać sobie kolejnego i jeszcze dawać pieniądze na oszustów, którzy oferują leczenie kręgosłupa. To daje wrażenie polepszenia tylko po pierwszym zabiegu na parę minut. Pacjent się wciąga i wciąga i chodzi latami na „zabiegi” bo myśli , że się leczy, a to już od drugiego zabiegu szkodzi i pogłębia zwyrodnienia.

        • Renata pisze:

          Nikt tu nie pyta o wyleczenie tylko o namiary na kompetentną osobę. Także ponawiam prośbę o kontakt do osoby, która zna się na medycynie naturalnej

          • sławek pisze:

            Dzień dobry, chciałbym Pani pomóc. Też przez lata szukałem pomocy i i wierzyłem w tzw. medycynę „naturalną”, która jednak nigdy się nie sprawdza, a wręcz jeszcze szkodliwa, bo wcale nie jest leczeniem naturalnym. Po wielu latach moje kości są w o wiele gorszym stanie niż po tych tzw. zabiegach. a przeszłem przez wielu akupunkturzystów i mogę powiedzieć z czystym sumieniem, to jest jedno wielkie oszustwo. Nawet sam kupiłem sobie książki do medycyny chińskiej i okazuje się, że to ma bardzo dużo skutków ubocznych, które są niebezpieczne dla życia. Sami akupunkturzyści wiedzą, że akupunktura jest szkodliwa, ale nie uprzedzają o tym pacjentów. Jeśli ktoś ma bóle kości czy tez kręgosłupa spowodowane realnym uszkodzeniem, to akupunktura na pewno będzie wzmacniać ból. Ból się stanie jeszcze bardziej ostry. Akupunktura bowiem wskazuje na problem, (czyli diagnozuje), ale nie leczy. Nakłuwanie się robi po to by diagnozować, gdzie jest miejsce uszkodzenia i tyle. Igły nie leczą, a wręcz przeciwnie pobudzanie będzie sprawiać ostry ból. akupunktura jest tylko na migrenę, albo katar, a nie leczy realnych chorób.

Dodaj komentarz

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.