Nie polecam. Człowiek arogancki i opryskliwy. Uzyskanie od niego pomocy graniczy z cudem. Potrafi tylko zgnoić i wymagającego pomocy schorowanego pacjenta. Wielkie rozczarowanie
Bartosz Bielecki miał dyżur 20 czerwca 2024 roku na oddziale neurologii w szpitalu im. Norberta Barlickiego w Łodzi. Byłam na jego dyżurze z prośbą, aby poprawił błędnie wystawioną receptę, przy wypisie pacjenta po udarze (wypis był przygotowany przez lekarkę 20.06.24). Lekarz zachował się arogancko i nie potrafił poprawić recepty. Pacjent został bez leku.
Nie polecam. Człowiek arogancki i opryskliwy. Uzyskanie od niego pomocy graniczy z cudem. Potrafi tylko zgnoić i wymagającego pomocy schorowanego pacjenta. Wielkie rozczarowanie
Bartosz Bielecki miał dyżur 20 czerwca 2024 roku na oddziale neurologii w szpitalu im. Norberta Barlickiego w Łodzi. Byłam na jego dyżurze z prośbą, aby poprawił błędnie wystawioną receptę, przy wypisie pacjenta po udarze (wypis był przygotowany przez lekarkę 20.06.24). Lekarz zachował się arogancko i nie potrafił poprawić recepty. Pacjent został bez leku.